Skip to main content
Rodzinna Historia Lęku
Wydawnictwo Literackie, Kraków
2010
Rodzinna Historia Lęku
Muza SA, Warszawa
2002
Rodzinna Historia Lęku
 Marabut, Gdańsk
1994

Singer. Pejzaże pamięci

Odważna i nowatorska biografia, która jest nie tylko historią żydowskiego pisarza, ale również opowieścią o Polsce, z którą Singer czuł się bardzo związany.

Isaac Bashevis Singer urodził się w Leoncinie pod Warszawą, zmarł w Miami Beach na Florydzie. Opuścił Polskę w 1935 roku i nigdy do niej nie wrócił. Nigdy też nie przestał o niej pisać, umieszczając panoramę żydowskiego losu w dekoracjach znad Wisły. Pisał po żydowsku, w języku przodków, języku duchów i demonów. Uhonorowano go Nagrodą Nobla.

Wydanie to zawiera niepublikowane dotąd w Polsce fotografie z archiwów krajowych i zagranicznych

Agacie Tuszyńskiej należą się gratulacje. Pisze z maksymalnym obiektywizmem, wnioski pozostawiając czytelnikom.

Czesław Miłosz


Znakomite! Agata Tuszyńska obdarzona jest niezwykłym słuchem na głosy swoich rozmówców.

Ryszard Kapuściński


Książka wzruszająca, która przywraca do życia umarły świat.

The New York Times


Recenzje prasowe

Rzeczpospolita, Wiktor Woroszylski

Z Polską w tle

“Odbierając nagrodę im. Ksawerego Pruszyńskiego, przyznawaną przez polski PEN Club za wyróżniającą się twórczość reportersko-eseistyczną Agata Tuszyńska dziękowała nieżyjącemu profesorowi Zbigniewowi Raszewskiemu, który swojej studentce i doktorantce nakazywał dbać o szczegóły, o dokładne realia czasu i miejsca, o kształt, barwę i konsystencję tego, co zamierza opisać. Dziękowała również Jerzemu Giedroycowi, który powierzając jej redakcyjne zadania i wysyłając w odległe niekiedy strony (na przykład na Syberię), nauczył nie bać się niczego i w pisaniu i w życiu. Pod kierunkiem takich patronów kształtował się warsztat młodej pisarki w dziedzinie, którą zwykło się u nas nazywać literaturą faktu. Ale dochodzi do tego jeszcze jedna godna uwagi okoliczność – że Agata Tuszyska jest poetką. Jest nią zarówno w potocznym znaczeniu – a więc kimś, kto pisuje wiersze (całkiem niedawno ukazał się jej zbiorek pt. Zamieszkałam w ucieczce) – jak szerzej: kimś, w czyjej twórczości, niezależnie od uprawianego gatunku , zasadniczą rolę odgrywa poetycki błysk, olśnienie, kojarzenie zjawisk w sposób nieoczekiwany i zniewalający, pisanie tak, „by słowo dziwiło się słowu”, a wreszcie po prostu słuch, o czym wspomniał Ryszard Kapuściński w przedmowie do książki.

 

Bohaterem nowej książki jest Isaac Bashevis Singer, ujrzany, jak chcieli mistrzowie Tuszyńskiej, poprzez pieczołowicie potraktowane realia życiorysu, epoki i obydwu ojczyzn pisarza – Polski i Ameryki, a ponadto ujrzany odważnie, czyli na własny rachunek, bez oglądania się na podsuwane z różnych stron opinie, konwenanse, stereotypy. (...)

O oryginalności wszakże i szczególnej pozycji Pejzaży pamięci – jakkolwiek atrakcyjny jest ich nurt biograficzny i badający tajemnice twórczości – stanowi inny jeszcze element. Poprzednią swoją książkę Tuszyńska zatytułowała Kilka portretów z Polską w tle. Nasuwa się myśl, że ta nowa mogłaby się nazywać I.B.Singer z Polską w tle – ponieważ równorzędną z pisarzem bohaterką opowieści jest Polska właśnie – ta, w której tkwiły korzenie jego rodziny i jego narodu, której był mieszkańcem przez pierwszą połowę życia, następnie opuścił ją i nigdy nie wrócił do niej fizycznie, ale w której do końca życia umieszczał akcję swoich powieści i opowiadań, której wiejskie krajobrazy i warszawskie ulice po latach pamiętał tak dokładnie, że na podstawie jego opisów można kreślić plany miast i wznosić dekoracje filmowe, Polska, która przyciągała go i odpychała, fascynowała i przerażała, trzymała w uścisku i tkwiła w nim głęboko. Ale nie tylko ta Polska, którą zabrał ze sobą w emigranckim tobołku, również ta, którą pozostawił, w której od pół wieku nie ma ani jego, ani żadnego spadkobiercy jego języka i wiary przodków, tylko jest dziwnie zmitologizowana pamięć, że kiedyś byli, że zginęli, że byli tutejsi i zarazem obcy, darzeni i nie darzeni współczuciem, niechęcią, sympatią, lękiem... – tę Polskę Agata Tuszyńska objechała śladem niegdysiejszych miejsc pobytu rodziny Singerów, spoglądała jej w twarz, zadawała pytania, słuchała zwierzeń, dotykając pejzaży niepamięci przemieniała je w pejzaże pamięci – i w wyniku tej tak ryzykownej psychicznie podróży powstał ów „Singer z Polską w tle”, albo może dokładniej, wizerunek podwójny, żydowskiego pisarza, tułacza, który przechował w sobie Polskę i Polski, która i nie przechowała, i chcąc nie chcąc jakoś jednak przechowała w sobie nieobecnych Żydów; i między tymi ruchomymi obrazami, wibrującymi polifonią głosów żywych i umarłych, powstało osobliwe dramatyczne napięcie, które jest istotą tej książki, jej mądrością, urodą, nerwem i bezwzględnym rygorem. Także zatem – jej poezją, czytając bowiem Pejzaże pamięci, cho nie są one, chwała Bogu, pisane „prozą poetycką”, tylko o prostu wyborną prozą, niepodobna przecież przeoczyć, że Tuszyńska jest poetką liryczną, i bodaj nic innego, tylko ta strona jej talentu dała autorce szansę ominięcia niebezpiecznych pułapek, niezmylenia rytmu całości, niesparzenia się w zetknięciu z gorącą i trundą materią, do jakiej odważyła się zbliżyć.”

Wiktor Woroszylski

Gazeta Wyborcza, Aldona Krajewska

Pejzaż z autorką w tle

„Agata Tuszyńska, autorka najnowszej biografii Isaaca Bashevisa Singera, napisała wspaniałą książkę: jej pisarstwo nie jest pisactwem, zapisywaniem wszystkiego, na co uda się natrafić tropiąc bohatera, bez własnego zdania czy choćby śladu własnej osobowości i rozumu...

Ona szuka nie tylko pisarza, nie tylko świata, który minął, nieprzypadkowo daje w książce portret swojego kraju, i po trosze siebie.

Raz po raz współczesność przenika pejzaże pamięci, a głosy zwykłych obywateli Piasków czy Lubartowa uzupełniają ślady odkrywane cierpliwie w archiwach. Do odkryć archiwalnych autorka ma talent. Do ludzi – z pewnością szczęście. Czegóż więcej trzeba pisarce? Niewiarygodne, jak los, a może raczej Bóg, dba o to, by zawsze pozostał choć jeden, który pamięta. Bardzo często - w Leoncinie, Tomaszowie, Piaskach, Lubartowie okazuje się, że z tysięcy Żydów przedwojennych nie przechował się ani jeden.

Niesamowite, że nawet tam, gdzie z ludzi „nikt się nie przechował”, przetrwał zwykle choć jeden okruch pamięci. W mowie lub na piśmie. Agata Tuszyńska odkrywa czasem przed nami perły pierwszej wody... (...)

To książka pasjonująca, a zarazem gorzka i smutna, choć autorka nie wydaje ocen, a zaledwie zaznacza swoje zdanie przez zestawienia wypowiedzi, przez troskliwie dobierane puenty. Dzięki rozmówcom z małych miasteczek i pożydowskich wsi książka o Singerze , który nigdy po wojnie w Polsce nie był, wiąże go z nią na nowo, a zjadaczy chleba z dzisiejszej polskiej prowincji niespostrzeżenie łączy z singerowskimi bohaterami. Co za sztuka!” 

Aldona Krajewska

 

Tygodnik Powszechny, Andrzej Drawicz

„Specjalnością Agaty Tuszyńskiej są sytuacje powikłane, transgraniczne, powstałe z przemieszczeń i skrzyżowań. Tak ujrzała burzliwe życie Marii Wisnowskiej i jej związek z rosyjskim oficerem. Tak opisała Rosjan w Warszawie i Żydów – zwłaszcza Żydów polskich – w Izraelu. Czyniła to wszystko piórem bardzo giętkim i wrażliwym, a jednocześnie wolnym od czułostkowości, pardon, babskiego, podszytego histerią, rozdygotania. Potrafiła znaleźć formułę syntetyczną dla przestudiowanego dokumentu, wysłuchanej relacji i refleksji własnej na styku literatury pięknej i stosowanej.

Z takim warsztatem, dobrze już ukształtowana, przystąpiła do Isaaca Bashevisa Sinegra. Nie miała to być najwyraźniej ani biografia klasycznego typu, ani tym mniej monografia o życiu i twórczości.(...)

Sądzę, że szło autorce o stworzenie opowieści-przypowieści o jeszcze jednym transgranicznym fenomenie. Singer wessał w siebie cały ogrom dawnej obyczajowej żydowskości (traktując ją zresztą swoiście, to inna sprawa). Zabrał to wszystko ze sobą, kiedy, ocalony przez literaturę, zdążył uniknąć zagłady, przebywając, jak przystało Izraelowi, morze w drodze ku Ziemi Obiecanej, Nowemu Światu, Ameryce. Tamto, pozostawione, przestało istnieć. Książka Tuszyńskiej rozpięta jest na tak bolesnej, że niewysławialnej właściwie antynomii między światem ocalonym i zatraconym, literaturą i życiem.(...)

Ale i jeszcze coś: sprzeciwianie się rozpadowi pamięci. Pamięć jest tytułową współbohaterką. Z jej okruchów zlepia się Singer. Jest to żmudne i precyzyjne układanie mozaiki z ułamków, komponowanych po swojemu. Tutaj autorka jest kreatorką: tworzy Singera na nowo. On sam wprawdzie siebie autobiograficznie opisał, ale teraz widziany jest w tym samym inaczej, pod innymi kątami. Odwracany coraz to innymi krawędziami. Jest to doskonała robota, niezwykle sprawna warsztatowo, mogąca być przedmiotem seminaryjnych analiz. Czułość i dociekliwość łączą się z wiedzą; towarzyszy im delikatna stylizacja, dyskretny modelunek frazy, w którym nie ma nic natrętnego.

Bardzo piękna książka. Prawdę mówiąc, wydaje się znacznie lepsza niż pisarstwo Singera.”


Przekłady

Krajiny pameti

(czeski)
Wydawca: H&H Vysehradska s.r.o., 2006
Przekład: Vlasta Dvorackova

singer. Paysages de la memoire

(francuski)
Wydawca: Noir sur Blanc, 2002
Przekład: Jean Yves Erhel

LOST LANDSCAPES:
IN SEARCH OF ISAAC BASHEVIS SINGER AND THE JEWS OF POLAND

(angielski)
Wydawca: William Morrow, 1998
Przekład: Madeline Levine